O autorze
Jestem politologiem i wschodoznawcą. Państwo jest silne siłą swoich obywateli i ich zaangażowaniem, dlatego zająłem się działalnością pozarządową – pracowałem w fundacji Projekt: Polska w ramach której realizowałem ogólnopolskie projekty edukacyjne, obywatelskie i międzynarodowe wymiany młodzieżowe. Byłem najmłodszym wiceprzewodniczącym Rady Miasta w Kościanie. Pracowałem też jako ekspert w Gabinecie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej.

Obecnie jestem sekretarzem generalnym Nowoczesnej. Jestem też posłem. Pracuję w komisji spraw zagranicznych, komisji do spraw służb specjalnych i Polsko-Ukraińskiej Grupie Parlamentarnej.

Zapraszam również na mój profil na Twitterze i Facebooku.

Pucz, pucz! Kto tam?

Trochę śmieszno, trochę straszno. Poseł Kaczyński udzielił wywiadu tygodnikowi, który wielu uznaje za partyjny periodyk jego partii i kraj wstrzymał oddech. „To tak na serio?” – pytali komentatorzy i zwykli czytelnicy na widok okładki ze smutnym posłem Kaczyńskim.

A o co poszło? Okładka tygodnika krzyczy, że w Polsce wg posła Kaczyńskiego miał miejsce PUCZ. Blokadę mównicy sejmowej podjętą na znak sprzeciwu bezprawnemu wykluczenia posła opozycji z obrad Sejmu nazwano Majdanem i próbą obalenia rządu. Zrobiło się straszno. Poseł Kaczyński śmiertelnie poważnie mówi o spiskach i niszczeniu demokracji. Używa słów o ogromnej sile rażenia, które wykluczają kompromis i współpracę. Bo przecież z puczystami się nie rozmawia. Puczystów się zwalcza wszelkimi metodami, bo są zagrożeniem dla władzy.

Przykładów rozprawy z puczystami najnowsza historia dostarcza wiele. Ostatni pochodzi z Turcji. Prezydent Erdogan wezwał naród do przeciwstawienia się puczowi i wyjścia na ulice, wprowadził stan wojenny i godzinę policyjną. 40 tysięcy ludzi zostało aresztowanych i oczekuje na proces a ponad 100 tysięcy członków służb bezpieczeństwa, służby cywilnej, sędziów, wykładowców uniwersyteckich, nauczycieli i przedstawicieli innych grup zawodowych zwolniono z pracy lub zawieszono w obowiązkach.

Jakie konsekwencje wyciągnie wobec „puczystów” poseł Kaczyński i podległy mu rząd, prezydent czy Trybunał Konstytucyjny? Odpowiedź na to pytanie zmusiłoby i mnie do udziału w dyskusji z dziedziny psychologii a tego chciałbym uniknąć…

W tej smutnej historii podkreślę jednak element radosny. A konkretnie radosną twórczość polskich internautów, którzy wywiad posła podsumowali wysypem zgryźliwych komentarzy i niewybrednych memów, z hasztagiem #puczkanapkowy na czele. Oby mieli rację! Obyśmy zapomnieli o tym wywiadzie równie szybko jak o poświątecznej niestrawności.

Jest jeszcze jeden argument, który pozwala mi myśleć, że słowa o puczu nie są tak zupełnie na serio. Argumentem tym jest częstotliwość pojawiania się oskarżeń o zamach stanu na okładce rzeczonego tygodnika. Pamiętam pierwszą stronę ze zdjęciem Beaty Szydło w pozie „na Kaszpirowskiego” z żółtym napisem „To jest pucz!”. Pamiętam okładkę z Piotrem Kraśką w mundurze z podpisem „Medialny zamach stanu”. Czyżbyśmy byli świadkami kreowania polskiego „słowa roku 2016”?
Trwa ładowanie komentarzy...